Niedziela, 21 Października 2007
Poniedziałek, 15 Października 2007
Czakry
Widok poprawnie działającego czakramu przypomina wir. Wiry te są bardzo podobne do tych jakie spotykamy w rzekach, tornadach, cyklonach.Otwarty koniec normalnego czakramu w pierwszej warstwie aury ma około piętnastu centymetrów średnicy i znajduje się około 2,5 centymetra od ciała.
Wszystkie czakramy główne, mniejsze i małe oraz punkty akupunkturowe są otworami, są otworami przez które energia wpływa i wypływa z aury.
Ważne jest, by otwierać czakramy i zwiększać przepływ energii, ponieważ im więcej energii pobieramy, tym jesteśmy zdrowsi. Chorobę wywołuje brak równowagi energetycznej albo zablokowanie przepływu energii. Innymi słowy, zakłócenia w przepływie energii w ciele człowieka prowadzą do choroby. Zniekształcają również nasze odczucia, uniemożliwiają pełnie doznań.
Każdy z pięciu zmysłów związany jest z określonym czakramem. Dotyk łączy się z czakramem pierwszym, słuch, węch i smak z piątym (gardło) a widzenie z szóstym (trzecie oko).

Niedziela, 14 Października 2007
Ćwiczenie świadomości ciała
Siedząc wygodnie lub leżąc, spróbuj jedynie zaobserwować, co się dzieje z twoim ciałem. Obserwuj swoje fizyczne ciało i jego różne odczucia (wrażenia). Nie rób niczego specjalnego; oddychaj normalnie, nie próbuj się zrelaksować ani kontrolować wędrujących myśli. Tylko obserwuj, co się dzieje.
Po pewnym czasie, zajmij wygodną pozycję i pozostań w niej nie ruszając się. Pozostań w całkowitym bezruchu.
Na początku to ćwiczenie powinno być praktykowane nie więcej niż dziesięć minut. Stopniowo należy zwiększać czas tak by na koniec okresu nauki dla Neofity (około 9 miesięcy) długość ćwiczenia wynosiła około 30 minut. Ćwiczenie to można wykonywać o każdej porze np. leżąc w łóżku wieczorem lub rano.
Tak długo jak wykonywane jest to ćwiczenie możemy być pewni, że nasza moc koncentracji jest ciągle rozwijana i wzmacniana.
Podczas tego ćwiczenia możesz doświadczać swędzenia w różnych częściach ciała. Nie wolno jednak reagować (drapać itp.), obserwuj to, bądź tego świadomy. Nie ignoruj ich ani nie reaguj na nie. Nie wydawaj osadów, nie krytykuj. Zaakceptuj je jako część twojej osoby - twojego ciała. Studiuj je.
Ćwiczenie to przynosi bardzo głębokie odprężenie, uwalnia od nerwowego napięcia i podnosi samo-świadomość.
Sobota, 13 Października 2007
Gnostycki Rytuał Pentagramu
- By osiągnąć równowagę, koncentrację i kontrolę przed i po bardziej skomplikowanych rytuałach.
- Jako niezależny trening wizualizacji.
- Jako wstępny egzorcyzm niechcianych myśli lub zjawisk psychicznych.
- Jako pomoc w uzdrawianiu, w szczególności w samo-uzdrawianiu.
1. Stań skierowany w dowolną stronę.
2. Weź głęboki wdech. Wydychaj powoli powietrze intonując wysoki dźwięk "I" i wizualizując przy tym blask energii na wysokości głowy.
3. Weź głęboki wdech. Wydychaj powoli powietrze intonując troszkę niższy dźwięk "E" i wizualizując przy tym blask energii w strefie gardła.
4. Weź głęboki wdech. Wydychaj powoli powietrze intonując głęboki dźwięk "A" i wizualizując przy tym blask energii w okolicach serca i płuc, rozprzestrzeniający się aż do mięśni kończyn.
5. Jak w punkcie 2, lecz intonuj "O" w okolicy brzucha.
6. Jak w punkcie 2, lecz intonuj "U" w obszarze genitalno-analnym
7. Powtórz punkt 6. Potem 5, 4, 3, 2, powracając do głowy.
8. Weź głęboki wdech. Wydychaj powoli powietrze, intonując przez chwilę każdy z dźwięków IEAOU, rysując lewą ręka pentagram, który powinien być silnie wizualizowany.
9. Obróć się o 90° w lewo i powtórz 8, potem kontynuuj obracanie się i wizualizowanie pentagramów z towarzyczącą im intonacją mantry, dopóki nie powrócisz do pozycji wyjściowej.
10. Powtórz punkty 2-7.
Uzdrawianie:
Aby pomóc w wyleczeniu którejś części ciała, intonuj dźwięk i wizualizuj światło odpowiadające wybranemu miejscu nieprzerwanie przez 5-10 minut, lub tak długo jak będziesz w stanie utrzymać stan koncentracji.
Gnostycki Rytuał Pentagramu, został opracowany przez Petera Carrolla, najwyższego maga zakonu Iluminatów Thanaterosa.
Piątek, 12 Października 2007
Tribute to Robert Anton Wilson [ENG]
Czwartek, 11 Października 2007
Wyrocznia Runiczna

Kiedy mamy już odpowiedni podkład, możemy przystąpić do wykonania wyroczni runicznej. Zadaj sobie pytanie (lub niech zada je ktoś inny). Należy jednak pamiętać, że nie może być to pytanie, na które odpowiedź brzmi 'tak' lub 'nie'. Najpierw należy ułożyć cały komplet run na podkładzie, symbolem do dołu, i wymieszać. Następnie losujemy 9 run, a resztę usuwamy. Bierzemy owe 9 run w rękę, chwila skupienia, po czym rzucamy je (lekko, a nie z całej siły!) na podkład. Jeśli jakaś runa spadła symbolem do dołu, najprawdopodobniej oznacza to, że pytający nie zdaje sobie sprawy, albo nie jest świadom znaczenia problemu. Na razie jednak żadnej z run nie odwracamy, ani nie przestawiamy – wszystko ma znaczenie w interpretacji.
Przytoczę teraz fragment książki 'Świat Run' w odniesieniu do interpretacji wyroczni runicznej:
1. INTERPRETACJA: MIEJSCE I SYTUACJA
Zgodnie z podanym niżej opisem zostaną teraz wybrane trzy tabliczki runy), które powinny objaśnić miejsce i sytuację pytającego. myślach zakreśl linię od centrum kół poprzez pole 'Powietrza' linia jak godzina dwunasta). Pierwszym znakiem jest ten, który spadnie na tę inię. Jeśli żadna tabliczka nie spadnie na tę linię, wybierz jako ierwszą (dominującą) tę, która znajdzie się najbliżej tej linii po prawej tronie.
Od tej tabliczki począwszy, idź dalej zgodnie z ruchem wskazówek zegara. icz następne tabliczki, które znajdą się na twojej drodze. Doliczywszy o 'trzech', znajdziesz swój drugi znak. Tak samo postępując, najdziesz trzeci. ybierasz więc pierwszą, czwartą i siódmą tabliczkę. W takiej olejności interpretuj wylosowane tabliczki. Powinny one dać wgląd w pozycje połeczną pytającego. Gdy skończysz, możesz te tabliczki usunąć. . INTERPRETACJA: SFERA MATERIALNA
Nakreśl w myślach linię z centrum przez środek 'Ziemi' (jak godz.zósta). ierwszym znakiem będzie tabliczka na tej linii. Jeśli nie ma tam abliczki, wybierz najbliższą, leżącą po lewej stronie. Drugi znak znajdziesz, dąc dalej – zgodnie z ruchem wskazówek zegara: omiń następną abliczkę, a wybierz kolejną. Tak samo postąp z trzecią. nterpretuj znaczenie trzech tabliczek pod kątem biznesu oraz wszystkiego, o dotyczy posiadania (sfery materialnej), po czym usuń je.
3. INTERPRETACJA: ZWIĄZKI, UCZUCIA, SEKS
Na podłożu zostały już tylko trzy tabliczki, i dlatego nie musisz już ni liczyć, ani wybierać. Interpretuj tabliczki w odniesieniu do wiązków, uczuć i seksu.
Należy pamiętać, że interpretacja losu za pomocą run nie zawsze ędzie jasna i jednoznaczna. Układ run często podaje wyjaśnienia stojące do iebie w opozycji, czasem też bez logicznego związku. Może to oznaczać, że sytuacja nie rozwinęła się jeszcze na tyle, by mogła być przez runy yjaśniona; należy wówczas powtórzyć wyrocznię po dwóch do pięciu dni. Oczywiście muszę dodać, że jest to przykładowa, tradycyjna wyrocznia runiczna. Najlepiej jednak samemu dopasować ową wyrocznię do własnych potrzeb. Ja opracowałam sobie mój osobisty sposób wróżenia z run, różniący się w interpretacji i w tym, czego ta interpretacja dotyczy. Taki system wróżenia im bardziej jest nasz własny, tym lepiej go czujemy i tym jest skuteczniejszy 
OPRACOWANIE - DOT, ZWANA W CHAOSIE THE LITTLE ONE ^^
Ansuzgardaraiwà - Burzum
środa, 10 Października 2007
Dawid Cherubim - Wojownik Thelemy

Nowicjusz Thelemicznego Zakonu Złotego Brzasku jest poświęcany jako wojownik thelemy do inicjacji Wielkiego Dzieła. Panem inicjacji Thelemicznego Złotego Brzasku jest Horus, zwycięskie dziecko w koronie, który jest również bogiem wojny. Aczkolwiek, z punktu widzenia wojownika thelemy, zasady wojny wykraczają poza fizyczną walkę. Mogą to być wojny w pewnym sensie na innych planetach. Na przykład jest wojna z samym sobą/ja, która jest wielką wojną inicjacji.
W Thelemicznym Złotym Brzasku (T.·.G.·.D.·.) postrzegamy thelemiczną inicjację jako duchową uojnę lub osobistą walkę z ja/ego/ruach. Nowicjusz Thelemicznego Złotego Brzasku jest konsekrowany jako wojownik Horusa, którego jedyną bronią jest miecz thelemy, by podbić nim prawdziwego wroga -- siebie. Nawet tak zwany zewnętrzny wróg jest jedynie symbolem dla prawdziwego wewnętrznego wroga. W naszej thelemicznej filozofii zewnętrzny nieprzyjaciel faktycznie jest spostrzegany jako punkt skupiający i sposób na podbicie prawdziwego wewnętrznego nieprzyjaciela. Jest to duchowa wojna, wewnętrzna walka samokontroli, samo wyzwolenia i samo oświecenia.
Wojownik thelemy to ktoś, kto przyjmuje i ćwiczy kompletną odpowiedzialność za własne życie. Faktycznie, samo odpowiedzialność jest kluczowym elementem i miarą sukcesu w naszym thelemicznym zakonie. Każdy nowicjusz powinien stać się całkowicie odpowiedzialny za rozwój integralności i siły własnego charakteru, która wzrasta z konfrontacji i przezwyciężania prób, egzaminów i zadań właściwych dla ewolucji i rozwoju jego własnej unikalnej natury.
Nawet w grupowych ceremoniach inicjacyjnych naszego Thelemicznego Złotego Brzasku, oficerowie świątyni są tam jedynie po to, by pomóc nowicjuszowi na drodze inicjacji i walce o osobiste wyzwolenie, niczym towarzysze na polu bitwy walczący za wolność. Jakkolwiek, to zawsze nowicjusz jest tym, który jest ostatecznie odpowiedzialny za własne życie, postęp i za wszystkie działania i ich skutki. Takie są prawa natury. Gdyż zewnętrzne okoliczności i przedmioty nie powodują działań i skutków doświadczanych w naszym życiu. Wszystko to wywodzi się z wnętrza. Ponieważ nic nie jest negatywne lub pozytywne samo z siebie. Są to tylko nasze subiektywne reakcje na czynniki, które je stworzyły. Wszystko odnosi się do psychologii jednostki.
Z tego punktu widzenia, nikt tak naprawdę nie może zranić wojownika thelemy. Cokolwiek on czuje, jakiekolwiek będą jego reakcje, on bierze za nie kompletną odpowiedzialność, bez względu na to, jakie by one nie były. Wojownik thelemy również wie, iż może przekształcać jakikolwiek skutek w inny, tak więc szkodliwe myśli lub uczucia mogą natychmiast zostać przekształcone w twórcze i dobroczynne. Wojownik thelemy zdaje sobie sprawę, że znajduje się w jądrze swego istnienia, kompletnie kontrolując każde swoje działanie i skutek, wie że nikt inny nie kontroluje jego życia i że nie ma innych wrogów, że nic i nikt oprócz niego nie jest naprawdę zwrócone przeciwko niemu!
Tak, więc nie ma prawdziwych przeszkód dla wojownika thelemy. Spostrzega on wszystkie próby, przeszkody i jako twórcze i konieczne wyzwania, jako coś czemu należy stawić czoło i zwyciężyć z siłą, pewnością i radością. Wszystkie próby są (krokami do sukcesu) Wielkim Dziełem inicjacji. Dla wojownika thelemy, sukces jest słowem jego natury, sukcesem jest wypełnieniem jego Woli. Thelemiczni wojownicy, dążą do mistrzostwa, wypełnienia własnej Woli, podczas gdy tchórze i niewolnicy tego nie robią.
Wola jest psychologiczną bronią wojownika thelemy. Z psychologicznego punktu widzenia, główną funkcją Woli jest stopniowe zbliżeniem się do mistrzostwa w kontrolowaniu wszystkich innych psychologicznych funkcji, uregulowanie i ukierunkowanie ich dla właściwych form twórczej samo ekspresji. Wola jest centrum naszej osobowości i jest bezpośrednio połączona z jądrem naszego istnienia. W stosunku do Wielkiego Dzieła, wszystkie aspekty umysłu muszą być podporządkowane naszej Woli, która jest naszą Prawdziwą Wolą -naturalną, instynktowną, twórczą, oświeconą wewnętrzną Wolą. Każda myśl, każda emocja, każde uczucie, musi być poświęcone tej Jedynej Woli w wojowniku thelemy.
Jest w tym zawarta siła, radość i spełnienie. Kiedy Wola kontroluje inne psychologiczne funkcje, regulując i nakierowując je na twórcze formy samo ekspresji, przynosi to ze sobą ekstatyczne uczucie spełnienia, ponieważ wtedy jesteśmy w zjednoczeniu z naszą prawdziwą naturą, połączeni z centrum naszego istnienia. Jesteśmy faktycznie, centrum Woli. Dlatego, pierwszym pytaniem zadawanym kandydatom podczas inicjacji jest "Co jest twoją Wolą?". W szczerej odpowiedzi na to pytanie skrywa się znaczenie prawdziwej natury człowieka. W znajomości Woli leży nasienie do zwycięstwa w Wielkim Dziele inicjacji. Jest to podstawa pracy, jądro ścieżki oraz źródło i sposób do spełnienia.
W Thelemicznym Złotym Brzasku, Wola jest symbolizowana przez miecz, który jest bronią wojownika thelemy. Nie jest to zwykły żywiołowy miecz natury, lecz raczej wzniosły miecz ducha, arystokratyczna broń siły i ognia, która jest wykuta ze złota Słońca! Z tym mieczem wojownik thelemy idzie naprzód na podboje, promieniujący energią i zachwytem, z stalową zaciętością, by osiągnąć sukces poprzez dokonanie Wielkiego Dzieła inicjacji!
Niedziela, 07 Października 2007
The Fall
Utrata, depresja, lęk. Wizje, sny, podświadomość.
Obsesja. UPADEK. Wiara, nadzieja i miłość...
Reżyseria: Konrad Grześlak, QDC
Scenariusz: Konrad Grześlak
Zdjęcia: Konrad Grześlak
Muzyka: QDC
Czas trwania: 25 min
O czym opowiada film? Jest to wizja, pierwszy krok do świata kina offowego jak pisze sam autor. Są to kolejne drzwi niezależnych, amatorskich produkcji filmowych. The Fall łączy elementy filmu grozy, psychologicznego oraz przede wszystkim dramatu.
Bohater nie umie sobie poradzić z utratą, z odejściem swojej miłości. Nie rozumie tego, przerasta go to na tyle, że umysł płata mu różne figle. Raz wszystko jest ładnie poukładane na swoim miejscu, a następnym spada na niego nieoczekiwany cios i wizja się miesza. Rodzi się pustka w głowie, wypełniona demonami. Cierpi, gdyż jest w błędzie myśląc iż przywołanie dobrych momentów obróci jego żal w radość i nadzieję. Jednak to trwa ułamek sekundy, bo obraz zmienia się znów w koszmar. Ból potęguje się, a umysł wypełniają mroczne cienie z piekieł. Zmęczony chciałby na chwilę odpocząć i ochłonąć. Zapaść w spokojny, anielski sen i oczyścić się. Zasypia... Jednak czy oby ten stan jest dla głównego bohatera oczyszczeniem, czy może kolejnym kolcem korony cierniowej? Może jednym i drugim...
Sobota, 06 Października 2007
Aleister Crowley - Hymn do Pana

iő iő pan pan
ő pan pan aliplankte, kyllanias chionoktypoi
petraias apo deirados phanéth, ő
theőn choropoi anax
O człecze! O mój człecze!
Przybądź pędem prosto z Pana nocy
Io Pan! Io Pan! Io Pan!
Przebądź morza od Sycylii i Arkadii!
Rycząc niczym Bachus, z faunami, lampartami
Nimfami i satyrami - Twymi strażnikami,
Na mlecznobiałym ośle, przybądź zza mórz
Do mnie, przybądź do mnie,
Z Apollinem w szacie ślubnej,
Pasterkami i pytiami jego,
Przybądź z Artemidą w trzewikach jedwabnych,
I skąp swe białe uda, przepiękny Boże,
Przy księżycu lasów, w marmuru cokole,
Marszczącym jutrzenkę fontanny bursztynowej!
Zanurz purpurę modlitwy pełnej pasji
W karmazynowej świątyni, sidłach szkarłatnych
Duszy w której oczach błękitnych drżenie,
Na widok swawoli twych w płacz się zmieni.
Splątane gaje, sękate pnie
Drzewa żywego duchem i duszą będącego
Ciałem też i mózgiem --- przybądźcie zza mórz,
Io Pan! Io Pan!
Diable lub boże, do mnie, do mnie,
O człecze! O mój człecze!
Przybądź w przeraźliwych dźwiękach trąb
Spoza wzgórz!
Przybądź w niskim rytmie bębnów
Spoza rzek!
Przybądź z fletnią i z piszczałką!
Czyż nie dojrzałem?
Ja który czekam wijąc się i walcząc
Z powietrzem bez konarów do objęcia
Me ciało, zmęczone pustymi uściskami,
Silne jak lew i jak pszczoła ostre ---
Przybądź żesz, O przybądź!
Jestem zdrętwiały
W samotnej żądzy diabelstwa.
Rozetnij mieczem dręczące kajdany,
Wszechpożerający i wszechpoczynający;
Daj mi znak Oka Otwartego
I sztywny dowód uda ciernistego,
I słowo szaleństwa i tajemnicy,
O Panie! Io Pan!
Io Pan! Io Pan Pan! Pan Pan! Pan,
Ja jestem człowiekiem:
Czyń wolę swą, jak wielki bóg czynić może,
O Panie, Io Pan!
Io Pan! Io Pan Pan! Przebudzony jestem
W uścisku węża.
Gdzie orzeł tnie swym szponem i dziobem
Bogowie uciekają:
Wielkie bestie przybywają, Io Pan! Jam zrodzony
Do śmierci z poroża
Samego Jednorożca.
Jam jest Panem! Io Pan! Io Pan Pan! Pan!
Jam jest towarzyszem twym i człowiekiem,
Kozą z twej trzody, jestem złotem, jestem bogiem,
Ciałem do twej kości, kwiatem do członka twego.
Na kopytkach stalowych ścigam się po skałach
Od przesilenia po równonoc bez wytchnienia.
I szaleję, i gwałcę, rozrywam i obdzieram,
Przez wieki w świecie nie mającym zakończenia,
Mannikin, dziewicę, Maenad, męża,
W mocy Pana.
Io Pan! Io Pan Pan! Pan! Io Pan!
