Sobota, 29 Września 2007

Sigilizacja

Sigile, czyli pieczęcie lub też znaki magiczne wykorzystywano w magii i czarach od czasów króla Salomona. Tradycyjni okultyści sądzili wszakże, że są to symbole na stałe przypisane do konkretnych duchów, demonów i aniołów, które służą porozumiewaniu się z nimi. Spare natomiast uważał, że nie istnieją symbole na trwałe przypisane istotom magicznym, lecz każdy mag musi stworzyć własny język symboliczny, za pośrednictwem którego będzie odczyniał czary. Proponował w tym celu tworzenie sigili ze zdań wyrażających pragnienie maga.
W celu stworzenia własnych sigili, należy najpierw dobrze zastanowić się nad tym, czego w danej chwili naprawdę pragniemy. Kiedy już to wiemy, zapisujemy na kartce zdanie wyrażające nasze pragnienie. Ważne jest, by było ono konkretne i nie rozpoczynające się od negacji. Posłuży ono jako przekaz dla naszej nieświadomości, a ona nie rozumie zdań rozpoczynających się od słowa „nie”.
Powiedzmy, że jesteśmy zawziętymi okultystami i większość pieniędzy tracimy na kryształowe kule, skomplikowane amulety, magiczne szaty i narzędzia. Niczego nam więcej nie potrzeba do szczęścia, jak odrobiny gotówki wygranej na loterii. Formułujemy zatem zdanie z zawartym w nim pragnieniem:

CHCĘ WYGRAĆ MILION NA LOTERII.

Zdanie to posłuży nam w utworzeniu sigila, znaku magicznego, ale zanim to nastąpi, musimy je uprościć do zapisu fonetycznego. Piszemy je zatem ponownie, tak jak je słyszymy:

HCEM WYGRACI MILJON NA LOTERJI.

Następnie zaś skreślamy powtarzające się litery, dzięki czemu ze zdania

HCEM WYGRACI MILJON NA LOTERJI.

pozostaje jego literowy trzon:
 
HCEMWYGRAILJONT.

To właśnie z tych liter stworzymy sigil, który posłuży nam w realizacji naszego pragnienia. Pomoże nam w tym wyobraźnia. Musimy ułożyć z nich taki znak graficzny, który zawierać będzie je wszystkie. Najważniejsze jest, by nasz znak był jak najbardziej uproszczony. W tym celu, w trakcie jego konstrukcji nie dodajemy liter, które już wcześniej są weń wpisane.

Np. litera „I” jest graficznie wpisana w litery „H”, „T”, „N”, „L” itp., a więc nie ma sensuu jej dodawać do znaku. Z kolei, litera „W” stanowi odwrócenie litery „M” i wystarczy, jeśli tylko jedną z nich zawrzemy w znaku. Podobnie, litera „E” da się graficznie wpisać w „W” i „M”. Wyobraźnia i doświadczenie podpowiedzą nam więcej takich uproszczeń.

Znak magiczny można ułożyć z całego zdania albo też ze znaków utworzonych z poszczególnych słów składających się na to zdanie. W przypadku tej drugiej metody, należy całą procedurę wymazywania powtarzających się liter ograniczyć do zakresu poszczególnych słów, z których będziemy tworzyć znaki.

Z liter HCEMWYGRAILJONT, powstaje sigil.
Jeśli nie jesteśmy pewni naszej mocy magicznej i obawiamy się, że otrzymany znak magiczny wyzwoli siły, którym nie będziemy potrafili sprostać, możemy go zamknąć w kręgu, obrysowując wokół niego koło.

To prosta metoda usidlania demona. W ten sposób zamknięty sigil jest już gotowym magicznym emblematem naszego pragnienia. Pozostaje jedynie wprowadzić go do nieświadomości, żeby mógł stać się skutecznym.


Tu wszakże pojawia się pewien problem. Potrzebujemy techniki, która pozwoli nam na chwilę utracić świadomość, by móc zepchnąć sigila do nieświadomości. Spare proponował dwie metody. Jedna z nich w kraju tak chrześcijańskim jak Polska może uchodzić za wyuzdaną. Chodziło mu bowiem o to, by skupić swój wzrok na sigilu podczas orgazmu, kiedy to duża ilość energii dosłownie wtłacza ten znak magiczny w nieświadomość. Nie chcąc jednakże siać zgorszenia, proponował również i drugą metodą nazywaną „pozycją śmierci”. Polegała ona na tym, by w pozycji medytacyjnej skoncentrować się na sigilu i wprowadzić się w magiczny trans, najlepiej przy pomocy kontrolowanych spazmów ciała, po czym wchłonąć sigila szerokim wytrzeszczem oczu.

Wchłonięty sigil należy jak najszybciej zapomnieć, podobnie jak wyrażone przez siebie pragnienie. Może nam w tym pomóc gromki śmiech, lub też nagłe znalezienie sobie innego zajęcia. Cywilizacja dostarcza nam dobrego narzędzia. Telewizja znakomicie potrafi odciągnąć uwagę. Więc nic tylko próbować. Ostrożnie, z rozeznaniem sił własnego organizmu i wyobraźni osiągniemy sukces w magii i podobnie jak miliony osób na całym świecie, technikę starego samotnika z Londynu wprowadzimy do codziennej praktyki.
Posted by Chaosfera at 00:02:20 | Permanent Link | Comments (1) |

Niedziela, 23 Września 2007

Kult liczby 23

Dla jednych liczba 23 oznacza szczęście, dla innych pecha. Chyba żadna liczba nie zrobiła takiej furory w kulturze undergroundu (no, może oprócz 666). Zacznijmy jednak od początku...
Zakłada się, że dziwną synchroniczność kryjącą się za 23 zauważył jako pierwszy pisarz William S. Burroughs, autor m.in. "Nagiego Lunchu" i "Ćpuna". Kiedy mieszkał w Tangerze (Maroko), znał kapitana Clarka, który pływał promem do Hiszpanii. Pewnego dnia Clark powiedział Burroughsowi, że pływa na tej trasie już od 23 lat i nie miał ani razu żadnego wypadku. Jeszcze tego samego dnia prom zatonął... Tego wieczora, kiedy pisarz rozmyślał o wypadku, w radio usłyszał wiadomość, o katastrofie lotu nr 23 na trasie Nowy Jork-Miami. Samolot pilotował inny kapitan Clark!
Jako że Burroughs cieszył się w undergroundzie niezwykłą estymą, wkrótce wielu innych artystów zainteresowało się fenomenem liczby 23, m.in. H.R. Giger czy scenarzysta komiksowy Grant Morrison. Szczególne zasługi na tym polu mają Kerry Thornley, Robert Anton Wilson i inni autorzy, którzy swoimi publikacjami przyczynili się do rozwoju dyskordianizmu. Najsłynniejszym przykładem jest dyskordiańskie Prawo Piątek (2 plus 3 daje 5). Prawo Piątek głosi, że:

WSZYSTKIE ZJAWISKA ZACHODZĄ PIĄTKAMI, LUB SĄ PODZIELNE PRZEZ PIĘĆ, EWENTUALNIE STANOWIĄ KTÓRĄŚ POTĘGĘ PIĄTKI LUB TEŻ W JAKIKOLWIEK INNY SPOSÓB - WPROST LUB NIE - ŁĄCZĄ SIĘ Z LICZBĄ PIĘĆ. PRAWO PIĄTEK ZAWSZE SIĘ SPRAWDZA.

Przez znajomość z Burroughsem o liczbie 23 dowiedział się Genesis P-Orridge - żywa legenda undergroundu, artysta, performer, pionier muzyki industrialnej, założyciel zespołów Throbbing Gristle i Psychic TV (ten drugi wydał 23 albumy w ciągu 23 miesięcy, ukazywały się 23 każdego miesiąca!). Genesis sam zaczął zauważać tajemniczą synchroniczność 23 w swoim otoczeniu. Liczba ta stała się czymś w rodzaju tajemnego znaku dla wtajemniczonych - kiedy tylko poznałeś jej tajemnicę, wokół zacząłeś postrzegać jej wszechobecność. Dla jednych może to być tylko dobra zabawa, dla innych (tak jak dla kapitana Clarka) 23 może być przekleństwem. Pewnego razu P-Orridge opowiedział o tej zagadce członkom innego zespołu industrialnego, Cabaret Voltaire. Wysłuchali tego z zainteresowaniem, ale i sceptycyzmem. Dwa dni później zadzwonili do Genesisa:

"Ty draniu!... Pojechaliśmy do Holandii na trzy koncerty. W każdym hotyelu mieszkaliśmy w pokoju nr 23, a koncert z 23 dnia miesiąca był całkowitą katastrofą. Gdziekolwiek sie nie ruszyliśmy, wszędzie były 23! Coś ty zrobił?"

No właśnie, co zrobił?

"Ja? Nic nie zrobiłem, tylko wy dopiero teraz zaczęliście TO dostrzegać"

Proponuję Wam, drodzy czytelnicy, żebyście sami rozejrzeli się wokół siebie, a będziecie zdziwieni. Może urodziliście się 23? Wasi rodzicie obchodzą właśnie 23 rocznicę małżeństwa? 23 zł wydaliście dziś na zakupach? A może 23 razy musieliście wcisnąć klawisz F5, żeby odświeżyć nie chcącą się załadować tą stronę?

Ja już zacząłem dostrzegać tę liczbę wszędzie. Np. tramwajem linii 23 dojeżdżam na uczelnie... i zgadnijcie - ile mam lat?

Poniżej tylko mały wybór ważniejszych synchronicznośći liczby 23 i wiążącej się z nią Prawa 5:

  • 20.3.2003 - godzina 3.23 - George W. Bush ogłasza, że USA wypowiadają wojnę Irakowi
  • Lądowania na Księżycu: pierwsze lądowanie miało miejsce na Morzu Spokoju, 23,63 stopni na Wschód. Drugie na Morzu Burz 23,42 na Zachód. Numery Apollo, które wówczas lądowały, to Apollo 11 i Apollo 12. Dodajmy 11 do 12, a otrzymamy 23.
  • Litera W jest 23 w alfabecie (angielskim przynajmniej, w polskim jest 22). W ma u góry 3 punkty, no dole 2. 2+3!
  • W alfabecia łacińskim są 23 litery.
  • W alfabecie greckim 23 literą jest PSI.
  • William Szekspir urodził się i umarł tego samego dnia: 23 kwietnia. Większość jego dzieł opublikowano po raz pierwszy w 1623 r.
  • Jeden cykl ludzkich biorytmów liczy 23 dni.
  • Krew potrzebuje 23 sekund, żeby okrążyć ludzki organizm.
  • Ludzkie ciało posiada 46 chromosomów, ulokowanych parami. Od każdego rodzica dziecko otrzymuje 23 chromosomy.
  • 28 (23+5) dni - tyle przeciętnie dni ma cykl menstruacyjny oraz miesiąc lunarny.
  • W geometrii euklidesowej są 23 aksjomaty.
  • Templariusze mieli 23 Wielkich Mistrzów.
  • Nissan to marka samochodów. Po japońsku "ni" to "2",a "san" to "3". Nissan=23
  • Na kabalistycznym Drzewie Życia ścieżka 23 odpowiada "Wisielcowi" w kartach tarota.
  • W wielu kreskówkach z marynarzem Popey'em pojawia się liczba 23.
  • Gwiezdne Wojny: podczas ataku na Gwiazdę Śmierci, Luke nosi kod Red 5 (2+3). Red 2 i Red 3 odpalają łądunki przy 23 stopniu.
  • Gwiezdne Wojny: numer bloku, w ktorym uwięziona jest Leia to AA-23, na poziomie 5 (2+3)
  • Gwiezdne Wojny: Sokół Millennium stał w doku nr 94. 9/3=3, a 4/2=2. Odwróć kolejność cyfr i otrzymasz 23
  • Gwiezdne Wojny: R2D2 i C3PO: R2 + C3 = RC i 23. (RC= Rosae Crucis, różokrzyż, symbol wtajemniczenia)
  • Komputery: standardowy port TCP/IP dla Telnetu nosi numer 23.
  • W filmie "THX1138" G. Lucasa główny droid policyjny ma numer 23.
  • Loża masońska w Nowym Jorku znajduje się na 23 Ulicy. Adres loży w Stafford, w Anglii to 23 Jaol Road.
  • Statystycznie co 23 fala, uderzająca o brzeg, jest dwukrotnie silniejsza od normalnej fali.
  • Ziemia jest obecnie nachylona pod kątem 23,5 stopni.
  • W głównej siedzibie Microsoftu w Redmond znajdują się 23 budynki!
  • We wzorcu DNA widać nieregularności w połączeniach co 23 sekcje.
  • 23 w kodzie telegraficznym oznacza "przerwać linię".
  • Słynny mag Aleister Crowley definiował liczbę 23 jako "rozpad, separację, radość, nić, życie"
  • 23 to numer na koszulce Michaela Jordana. 23 to dzień, w którym zginął jego ojciec.
  • Kariera Elvisa Presleya trwała 23 lata.
  • W pierwszej części "Ghostbusters" bohaterowie biegną na 22 piętro, gdzie mieści się mieszkanie Dany Barett. Później wbiegają jeszcze piętro wyżej, na 23, gdzie znajduje się brama między wymiarami!
  • 23 heksagram w I-Ching oznacza "Chaos", "rozpad"
  • Konstytucja RFN powstała w 1949 r. 1+9+4+9= 23
  • Titanic zatonął 15 kwietnia 1912 r. 15+4= 19. 1+9+1+2=13. 19+13=32=23
  • USA przeprowadziły 23 próby atomowe na Atolu Bikini
  • Wg Noama Chomsky'ego, jakieś 50% mediów w USA jest własnością 23 korporacji.
  • Podzielcie 2 przez 3, a otrzymacie 0,666...
  • Przeciętny palacz wypala 23 papierosy dziennie
  • Waszyngton zaczyna się na literę W (23 w alfabecie). W Waszyngtonie znajduje się Pentagon (posiada 5 boków)
  • Kurt Cobain urodził się w 1967 r. 1+9+6+7=23. Zginął w 1994 r. 1+9+9+4=23.
  • Zespół U2: U to 21 litera w alfabecie. 21+2=23.
  • Juliusz Cezar zginął od 23 ciosów sztyletem.
  • William Szekspir miał 46 (2 razy 23) lat w 1610 (1+6+1+0=8, 8 to 2 do 3 potęgi), kiedy ukazała się Biblia w wersji króla Jerzego. W tym tłumaczeniu, 46 słowo w Psalmie 46 to "shake", a 46 słowo od końca to "spear"...
  • Fizyka: numer izotopu uranu, uzywanego w bombach atomowych to U235
  • Fizyke: Wanad jest 23 pierwiastkiem. W=23 litera alfabetu. Po angielsku Vanadium: V= rzymska liczba 5.
  • Piłka nożna: 2 razy po 11 graczy + sędzia = 23 ludzi na boisku!
  • Przyjmuje się, że Wielka Piramida składa się z 2300 bloków.
  • W kalendarzu Majów 23 grudnia 2012 r. to koniec świata. Wg Terrence'a McKenny tego dnia dojdzie do immanentyzacji Eschatonu.
  • 23 stycznia Adolf Hitler zwołał Kongres Narodowych Socjalistów. 23 listopada próbował przejąć włądzę.
  • W 1723 r. Adam Weishaupt ujawnił istnienie Iluminatów Bawarskich. 1+7=8, czyli 2 do potęgi 3.
  • Piątek (5=2+3), 13 października (13.10: 13+10=23) aresztowano templariuszy, co zapoczątkowało upadek zakonu.
  • Znak pokoju/zwycięstwa: V (czyli 5). 2 palce u góry, 3 na dole.
Posted by Chaosfera at 23:23:32 | Permanent Link | Comments (1) |

Ewangelia wg. Św. Ralucha, przypowieść 23

Tego poranka ktoś zapukał do mych drzwi. Kiedy je otworzyłem, ujrzałem zadbana, ładnie ubrana parę ludzi. Mężczyzna odezwał się pierwszy:

Cześć! Ja jestem Jan, a to Maria.

Maria: - Cześć! Przyszliśmy by zaprosić cie byś pocałował z nami dupę Henryka.

Ja: - Przepraszam?! O czym wy mówicie? Kim jest Henryk, i dlaczego miąłbym chcieć całować jego dupę?

Jan: - Jeśli pocałujesz Henryka w dupę, da ci on milion dolarów; a jeśli nie, spierze cie na kwaśne jabłko.

Ja: - Co? Czy to jakąś wariackie rozruchy?

Jan: - Henryk jest miliarderem i filantropem. Henryk zbudował to miasto. Henryk posiada je cale. On może zrobić wszystko co zechce, i chce ci akurat dać milion dolarów, ale nie może póki nie pocałujesz go w dupę.

Ja: - To zupełnie bez sensu. Dlaczego...

Maria: - Kim jesteś by podawać w wątpliwość dar Henryka? Nie chcesz miliona dolarów? Czy nie są one warte małego pocałunku w dupę?

Ja: - No cóż, może, jeśli to prawda, ale...

Jan: - A wiec chodź pocałować z nami dupę Henryka.

Ja: - Czy często ja całujecie?

Maria: O tak, cały czas...

Ja: - I dal wam już te milion dolarów?

Jan: - No cóż, nie, nie można dostać pieniędzy póki nie wyjedzie się z miasta.

Ja: - A wiec czemu jeszcze z niego nie wyjechaliście?

Maria:
- Nie możesz wyjechać póki Henryk ci nie pozwoli, albo on nie da ci pieniędzy i stłucze na kwaśne jabłko.

Ja:
- Czy znacie kogokolwiek kto pocałował Henryka w dupę, wyjechał z miasta i dostał milion dolarów?

Jan: - Moja matka całowała Go w dupę cale lata. Rok temu wyjechała, i jestem pewien ze dostała pieniądze.

Ja: - Nie rozmawiałeś z nią od tamtej pory?

Jan: - Oczywiście ze nie, Henryk nie pozwala na to.

Ja: - Dlaczego wiec sadzicie ze ktokolwiek dostaje pieniądze, skoro nigdy z nikim takim nie rozmawialiście?

Maria: - No cóż, dostajesz troszkę przed wyjazdem. Może będzie to podwyżka, może wygrasz cos na loterii, może po prostu znajdziesz dwudziestka na ulicy.

Ja: - A co to ma wspólnego z Henrykiem?

Jan:
- Henryk ma pewne znajomości.

Ja: - Przykro mi, ale pachnie mi to jakimś monstrualnym oszustwem.

Jan: - Ale to przecież milion dolarów, czy możesz przepuścić taka szansę? Poza tym, pamiętaj ze jeśli nie pocałujesz Henryka w dupę, zbije cie on na kwaśne jabłko.

Ja: - Może jeśli bym mógł zobaczyć Henryka, pogadać z nim, uzyskać więcej bezpośrednich informacji...

Maria:
- Nikt nie widział Henryka, nikt z nim jeszcze nie rozmawiał.

Ja: - A wiec jak całujecie go w dupę?

Jan: - Czasem posyłamy po prostu całusa, myśląc o jego dupie. Czasem całujemy w dupę Karola, i on przekazuje to dalej.

Ja:
- Kim jest Karol?

Maria:
- Naszym przyjacielem. To on nauczył nas wszystkiego o całowaniu dupy Henryka. Wszystko co musieliśmy zrobić, to po prostu zaprosić go do nas kilka razy na obiad.

Ja: - I tak po prostu uwierzyliście mu na słowo, kiedy powiedział ze jest Henryk, ze Henryk chce byście pocałowali go w dupę, i ze zostaniecie za to wynagrodzeni?

Jan: - O nie, Karol miał list który Henryk wysłał mu wiele lat temu, w którym wszystko zostało wyjaśnione. Tutaj jest jego kopia, sam ja zobacz.

Jan podał mi kserokopie ręcznie zapisanej kartki, w której nagłówku stało:

"Z notatnika Karola". Było tam wypisanych jedenaście punktów.

1. Pocałuj Henryka w dupę, a dostaniesz milion dolarów gdy opuścisz miasto.

2. Używaj alkoholu z wstrzemiezliwoscia.

3. Bij na kwaśne jabłko każdego kto jest inny od ciebie.

4. Zdrowo jadaj.

5. Henryk osobiście podyktował ten list.

6. Księżyc jest zrobiony z zielonego sera.

7. Wszystko co Henryk powiedział jest prawda.

8. Myj ręce po skorzystaniu z toalety.

9. Nie pij.

10. Jadaj swe parówki wyłącznie w bulkach, bez żadnych dodatków.

11. Pocałuj Henryka w dupę, albo zbije cie on na kwaśne jabłko.

Ja: - Ale to wygląda na pisane w notatniku Karola.

Maria: - Henryk akurat nie miął papieru.

Ja:
- Mam wrażenie ze gdybyśmy sprawdzili, okazałoby się to pismem Karola.

Jan:
- Oczywiście, ale to Henryk to podyktował.

Ja: - Mówiliście przecież ze nikt Henryka nie widział?

Maria: - Teraz nie, ale wiele lat temu przemawiał on do niektórych ludzi.

Ja:
- Mówiliście ze jest on filantropem. Co za filantrop bije ludzi na kwaśne jabłko tylko za to ze są inni?

Maria: - Tego chce Henryk, a ma on zawsze racje.

Ja: - Skąd to wiecie?

Maria: - Punkt 7 mówi ze 'Wszystko co Henryk powiedział jest prawda'. To mi wystarczy!

Ja:
- Może wasz przyjaciel Henryk po prostu zmyślił to wszystko?

Jan: - Nie ma mowy! Punkt 5 mówi 'Henryk osobiście podyktował ten list'. Poza tym, punkt 2 mówi 'Używaj alkoholu z wstrzemięźliwością', punkt 4 'Zdrowo jadaj', i punkt 8 'Myj ręce po skorzystaniu z toalety'. Każdy wie ze te stwierdzenia są prawdziwe, a wiec i reszta taka musi być.

Ja:
- Ale punkt 9 stwierdza 'Nie pij', co nie pasuje zbytnio do punktu 2. Punkt 6 zaś mówi 'Księżyc jest zrobiony z zielonego sera', a to jest totalna bzdura.

Jan:
- Nie ma sprzeczności miedzy 9 i 2; 9 po prostu uściśla 2. A co do 6, to przecież nigdy nie byłeś na Księżycu, a wiec nie możesz wiedzieć na pewno.

Ja:
- Naukowcy udowodnili przecież ze księżyc jest zrobiony ze skal...

Maria: - Ale nie wiedza czy przybyły one z Ziemi, czy z głębi kosmosu, wiec równie dobrze może to być zielony ser.

Ja: - Naprawdę nie jestem tu ekspertem, ale wydawało mi się ze teoria iż Księżyc powstał z fragmentów Ziemi została obalona. Poza tym, niewiedza skąd skala przybyła nie czyni jej jeszcze zielonym serem.

Jan: - Aha! Właśnie przyznałeś ze naukowcy często się mylą, lecz my wiemy ze Henryk zawsze ma racje!

Ja: - My wiemy?

Maria: - Oczywiście ze tak, Punkt 5 przecież tak mówi.

Ja: - Mówicie ze Henryk zawsze ma racje ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list. To okrężna logika, w niczym nie różniąca się od stwierdzenia: 'Henryk ma racje, ponieważ powiedział ze ma racje'.

Jan: - Wreszcie zaczynasz rozumieć! To takie radosne widzieć kogoś przybliżającego się do myśli Henryka.

Ja: - Ale... ech, nieważne. A co z parówkami?

Maria się zarumieniła. Jan mi zaś odpowiedział:- Parówki, w bulkach, bez dodatków. To po Henrykowemu. Każdy inny sposób jest zły.

Ja: - A co jeśli nie mam bulki?

Jan: - Nie ma bulki, nie ma parówki. Parówka bez bulki jest zła!

Ja: - Bez przypraw? Bez musztardy?

Maria zamarła porażona. Jan krzyknął: - Jak ci nie wstyd używać takich słow.! Wszelkie dodatki są złe!

Ja: - A wiec wielki stos kiszonej kapusty z kawałeczkami parówek jest nie do przyjęcia?

Maria zatkała sobie uszy palcami, mrucząc: - Nie słyszę tego, la la la, la la, la la la.

Jan: - To obrzydliwe. Tylko jakiś potworny zboczeniec mógłby to jeść...

Ja:
- To dobrze! Ja jem to bardzo często.

Maria omdlała. Jan zdążył ja pochwycić i wysyczał: - Jeślibym wiedział ze jesteś jednym z tych, nie marnowałbym swego czasu. Kiedy Henryk zbije cie na kwaśne jabłko, ja tam będę, licząc swe pieniądze i głośno się śmiejąc. Na razie jednak pocałuje Henryka w dupę za ciebie, ty bezbułkowy, parowkokrojący pożeraczu kapusty!

Mówiąc to, pociągnął Marie do ich czekającego samochodu, i odjechał

Posted by Chaosfera at 13:23:54 | Permanent Link | Comments (1) |

Wtorek, 18 Września 2007

Zlad - I Am The Anti Pope

alt : http://www.youtube.com/v/GGBHfXPqbgI
The conclave entered into the room.
Inside of it they sat, these cardinals of doom.
Their votes was unanimous.
The horror instantaneous.
Observe! Smoke from chimney - not white but red!
They say it was the day that God bled.
Nuns weeped, holy men cursed
As they looked up onto the balcony and saw…
Beelzebub the First!

I am the Anti-Pope.
I am the Anti-Pope.
Like a lion kills an antelope.
Like a hammer hits a cantaloupe.
I am the Anti-Pope.

Two thousand years ago
Jesus said to his travelling show,
"No need for push. Do need for jostle.
Peter, you is my number one apostle.
Your name is mean rock - on you I build church.
No longer for successor I have need for to search."
But by Judas this words was overheard
And with mighty Satan he soon conferred,
"Oh Prince of darkness, be not in hesitation.
The head of God’s Church needs decapitation!"

I am the Anti-Pope.
I am the Anti-Pope.
Like a lion kills an antelope.
Like a hammer hits a cantaloupe.
I am the Anti-Pope.

"Hey, Grim Reaper, lend me your sickle.
This world needs some culling, blood needs to trickle!"
Prepare for the end - the Apocalypse approaches.
It’s feast time for maggots, worms and cockroaches.
But here comes White Horseman - Defender of God,
Exposing to everyone his powerful rod!
"I alone will fight for Jesus Christ
With sword so sharp I can make cheeses sliced."
He laughs to the Devil, he takes aim at Death
And he strikes down the enemy who takes one last breath.
But too early the victor makes his victory roar.
He may win this battle, but he not win the war.
For, yes, Beelzebub the First is set fire to then crucifixxed.
But next Anti-Pope is Zladko the 666th .

Yes, I am the Anti-Pope.
Like a lion kills an antelope.
Like a hammer hits a cantaloupe.
Like a neck in a hanging rope.
Like a germ in a microscope.
Like a witch reads a horoscope.
Like a cutter stabs an envelope.
I am the Anti-Pope.
There is no longer hope.
Long live Molvania!
Z dedykacją dla wszystkich antyfanów chaosfery! Wink
Posted by Chaosfera at 17:14:57 | Permanent Link | Comments (0) |