Sobota, 06 Października 2007

Aleister Crowley - Hymn do Pana

 
ephrix erőti periarchés d' aneptoman
iő iő pan pan
ő pan pan aliplankte, kyllanias chionoktypoi
petraias apo deirados phanéth, ő
theőn choropoi anax
 
Coph Nia - Hymn to Pan
 
Drżyj w zwinnej światła żądzy,
O człecze! O mój człecze!
Przybądź pędem prosto z Pana nocy
Io Pan! Io Pan! Io Pan!
Przebądź morza od Sycylii i Arkadii!
Rycząc niczym Bachus, z faunami, lampartami
Nimfami i satyrami - Twymi strażnikami,
Na mlecznobiałym ośle, przybądź zza mórz
Do mnie, przybądź do mnie,
Z Apollinem w szacie ślubnej,
Pasterkami i pytiami jego,
Przybądź z Artemidą w trzewikach jedwabnych,
I skąp swe białe uda, przepiękny Boże,
Przy księżycu lasów, w marmuru cokole,
Marszczącym jutrzenkę fontanny bursztynowej!
Zanurz purpurę modlitwy pełnej pasji
W karmazynowej świątyni, sidłach szkarłatnych
Duszy w której oczach błękitnych drżenie,
Na widok swawoli twych w płacz się zmieni.
Splątane gaje, sękate pnie
Drzewa żywego duchem i duszą będącego
Ciałem też i mózgiem --- przybądźcie zza mórz,
Io Pan! Io Pan!
Diable lub boże, do mnie, do mnie,
O człecze! O mój człecze!
Przybądź w przeraźliwych dźwiękach trąb
Spoza wzgórz!
Przybądź w niskim rytmie bębnów
Spoza rzek!
Przybądź z fletnią i z piszczałką!
Czyż nie dojrzałem?
Ja który czekam wijąc się i walcząc
Z powietrzem bez konarów do objęcia
Me ciało, zmęczone pustymi uściskami,
Silne jak lew i jak pszczoła ostre ---
Przybądź żesz, O przybądź!
Jestem zdrętwiały
W samotnej żądzy diabelstwa.
Rozetnij mieczem dręczące kajdany,
Wszechpożerający i wszechpoczynający;
Daj mi znak Oka Otwartego
I sztywny dowód uda ciernistego,
I słowo szaleństwa i tajemnicy,
O Panie! Io Pan!
Io Pan! Io Pan Pan! Pan Pan! Pan,
Ja jestem człowiekiem:
Czyń wolę swą, jak wielki bóg czynić może,
O Panie, Io Pan!
Io Pan! Io Pan Pan! Przebudzony jestem
W uścisku węża.
Gdzie orzeł tnie swym szponem i dziobem
Bogowie uciekają:
Wielkie bestie przybywają, Io Pan! Jam zrodzony
Do śmierci z poroża
Samego Jednorożca.
Jam jest Panem! Io Pan! Io Pan Pan! Pan!
Jam jest towarzyszem twym i człowiekiem,
Kozą z twej trzody, jestem złotem, jestem bogiem,
Ciałem do twej kości, kwiatem do członka twego.
Na kopytkach stalowych ścigam się po skałach
Od przesilenia po równonoc bez wytchnienia.
I szaleję, i gwałcę, rozrywam i obdzieram,
Przez wieki w świecie nie mającym zakończenia,
Mannikin, dziewicę, Maenad, męża,
W mocy Pana.
Io Pan! Io Pan Pan! Pan! Io Pan!
 
Posted by Chaosfera at 17:12:43 | Permanent Link | Comments (1) |

Niedziela, 05 Sierpnia 2007

Nieczysty - Genesis P-Orridge

Jezus spacerował po wodzie
Wyryłeś swoje imię
w otchłaniach morza
Wyryłeś swoje imię
w krwi historii
Powiedziałeś mi historyjkę
opłaconą złotem
Opartą na strachu i śmierci
to stara sztuczka
Bo ty ty jesteś nieczysty
Ty tak ty jesteś obsceniczny
Możesz myśleć, że jesteś święty
Możesz myśleć, że jesteś jedyny
Ale to ty jesteś dla mnie nieczysty
Znalazłem twe ciało w skórzanej księdze
Musiałem słuchać musiałem patrzeć
Trzymając ją czytać powiastki
Mity i legendy
są naszą zdradą
Bo ty ty jesteś obsceniczny
Ty Jezu Chryste jesteś nieczysty
Możesz myśleć, że jesteś święty
Możesz myśleć, że jesteś jedyny
Ale to ty jesteś dla mnie nieczysty
Siedzisz tam kłamiąc na swoim łożu cierniowym
Siedzisz tam mówiąc nam
swoje sprośne kłamliwe powiastki
Mówisz, że jeśli będziemy dobrzy
pójdziemy do nieba
Mówisz, że jeśli będziemy źli
dostaniemy nauczkę
Ale my, my widzimy twoje kłamstwa
Wiemy kim są twoi szpiedzy
Bo ty ty jesteś dla mnie nieczysty
Siedzisz tam udając ducha świętego
Chcesz mnie odnależć zagubionego
Siedzisz tam krwawiąc
do świętego graala
Mówisz abyśmy wybudowali sobie więzienie
Ale my, my znamy twoje gry
znamy wszystkie twe tajemne nazwy
I ty tak ty jesteś dla mnie nieczysty

Zmuszono mnie do chrześcijaństwa Musiałem chodzić do komunii co tydzień i pić krew. Jedyną dobrą rzeczą w tym było przyglądanie się tym bardzo szacownym ludziom chłepczącym i wysysającym krew i jedzącym ludzkie ciało. Pamiętam, że rozczarowałem się bardzo, będąc bardzo młodym, gdy zrozumiałem, że to nie była prawdziwa krew. Naprawdę, czułem się oszukany. Może dlatego straciłem zainteresowanie Kościołem Chrześcijańskim na zawsze.

 

Posted by Chaosfera at 03:47:16 | Permanent Link | Comments (0) |